Przygody z książką cd

11:13:00 logos Nosko 8 Comments

Kolejne spotkanie z cyklem Przygody z książką.
Moment rozpakowywania paczki z książkami...
to wzrost hormonu szczęścia
to czas gdy sekundy jakoś się dłużą
to moment, w którym prawie nigdy nie mam nic ostrego przy sobie - a przepraszam zęby sprawdzają się doskonale :)
to przerwa, gdy Jasiowa drzemka wydaje się ciut przykrótka.
Tym razem nożyczki są...Książki prezentowe ukryte...
                          Pozycja To co najbardziej lubię, gdy idę spać ogarnęło nasze cztery kąty.
Autorka - Trace Moroney zabiera małych czytelników w podróż po świecie małego króliczka.
Króliczka, który dużo już potrafi : ubiera piżamkę, rysuje obrazek, buduje z tatą domek na drzewie...
Króliczka, który uczy się wyrażać uczucia : jestem szczęśliwy....najbardziej lubię....
Pozycja pokazuje jak ważne są w życiu malucha rytuały, lubienie siebie, ile maluch ma do zrobienie rzeczy w przedszkolu... Tym samym mam wrażenie, że nas dorosłych ta pozycja zabiera na darmową wizytę do terapeuty psychologii pozytywnej :)
Ten terapeuta tą książką wzmacnia nasze rodzicielskie kompetencje i delikatnie przemyca idee do naszego rodzinnego świata.Na ostatniej stronie już bez metafor, retrospekcji zostaje nam wyłożona "kawa na ławę"...
Mnie ta seria porwała...
ale chyba nie tylko mnie...
W poniedziałek byłam w przedszkolu Jasia, a konkretnie w grupie żłobkowej Krasnalki :)
Miałam okazję zrobić maluszkom zajęcia z "bajkoterapii"...
 Mówiąc krótko miałam okazję przeczytać im wyżej wymienioną bajkę do synu.
Mówiąc szerzej miałam w głowie kilka wersji przeprowadzenia "wspólnego czytania" w zależności od umiejętności poznawczych, społecznych, ich kondycji :):)
i powiem to...było mega fajnie :):)
Miałam przed sobą około 20 Krasnali.
Bąki pomagały mi zmieniać strony, przywitały się z króliczkiem, mówiły co widzą.
A ja starałam się pokazać jak wspaniałymi są Krasnalami: ile miały aktywności: jadły śniadanko, tańczyły, czytały książeczkę, zaraz idą spać...każdy ma swoją piżamkę, kołderkę...ho ho ho :):)
Te Krasnale dały mi sporo poweru i dzięki nim to ja mogę powiedzieć Jestem Szczęśliwa.
Powrót do domu...utulenie do snu mojego Krasnala - chorego, zapalenie oskrzeli górą.
Książka w ruch....:):)
Polecam i odsyłam do pozostałych blogów

magda

8 komentarzy:

  1. Myślałam, że będzie o "Pierwszej encyklopedii. Zwierzęta", bo wypatrzyłam ją na zdjęciu, a u nas jest aktualnie w intensywnej eksploatacji :) "Gdy idę spać" nie znałam, ale myślę, że może się spodobać mojemu Młodszemu

    OdpowiedzUsuń
  2. O Encyklopedii był poprzedni post :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tą część mnie właśnie zaintrygowała , bo u nas to chodzenie spać to tak trochę czasami słabo wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  4. znam te emocje - zarówno te przy rozpakowywaniu książkowej przesyłki, jak i z przedszkolnej sali
    kilkanaście par oczu wpatrzonych w Ciebie-czytającą - bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śmieję się pod nosem, bo właśnie dziś rozrywałam jak szalona paczkę z książkami dla mojego Tymka. Wypieki na twarzy, goraczkowe przeglądanie żeby tylko nie zauważył (bo to na prezent) i wreszcie jest! Zasnął! można spokojnie zajrzeć do bajek hihi

    OdpowiedzUsuń
  6. Paczka z książkami - to jest to! :-) Też znam te emocje ;-)

    OdpowiedzUsuń